Travel Designer czy ChatGPT: komu dziś powierzyć planowanie podróży?

O roli travel designera w nowej erze turystyki

Sztuczna inteligencja potrafi w kilka sekund zaplanować trasę podróży, znaleźć najtańszy lot i dobrać restauracje z najlepszym ratingiem.

Pojawia się więc pytanie: czy zawód travel designera ma jeszcze przyszłość?

A może paradoksalnie jest dziś potrzebny bardziej niż kiedykolwiek, bo w podróży coraz częściej szukamy sensu, a nie tylko celu.

Pytanie, które zadajemy sobie wszyscy

Chyba każdy z nas po cichu zastanawia się, czy AI nie zajmie kiedyś jego stanowiska. Sztuczna Inteligencja wchodzi w kolejne branże, zmienia procesy, przyspiesza decyzje, a turystyka jest szczególnie na to podatna. To sektor, w którym wszystko ma znaczenie: kultura, geopolityka, ekonomia, trendy, zmiany społeczne i nowe technologie.

Tak jak Booking czy później Airbnb zmieniły sposób rezerwowania noclegów, tak ChatGPT sprawił, że możemy samodzielnie zaplanować wyjazd w dowolne miejsce na świecie. I to dosłownie w kilka sekund. 

Czy w takim razie powinnam rzucić moją pracę jako travel designer i szukać zupełnie innej?

Być może. Jako że naprawdę lubię to, co robię, zapytałam się u źródła: czy ChatGPT widzi projektanta podróży jako zawód na wyginięciu? 

Ale o tym za chwilę.

 Kim właściwie jest travel designer?

Travel designer, czyli projektant podróży to relatywnie nowy zawód, który pojawił się jako odpowiedź na zmieniający się sposób podróżowania. Po latach masowej turystyki i gotowych pakietów coraz więcej osób zaczęło szukać autentyczności: lokalnych historii, prawdziwego kontaktu z kulturą i doświadczeń, które pozwalają poczuć atmosferę danego miejsca.

Travel design rozwija się równolegle na całym świecie, choć osobiście najwięcej do czynienie miałam z projektantami podróży w USA i Europie, szczególnie w sektorze podróży indywidualnych, luksusowych i butikowych.

We Włoszech szybko stał się ważną częścią turystyki doświadczeniowej (viaggi esperienziali), oferując coś znacznie bardziej osobistego niż klasyczne biura podróży.

Travel designer, concierge, biuro podróży — różnice, które mają znaczenie

Na pierwszy rzut oka wszyscy organizują usługi w zakresie podróży.

Ale ich rola jest zupełnie inna, upraszczając:

Agent biura podróży zazwyczaj sprzedaje gotowe pakiety stworzone przez touroperatorów, związane z katalogiem i kontraktami. Biuro jest odpowiedzialne za wykonanie wszystkich usług ujętych w umowie, niezależnie od tego, czy są świadczone przez nie samo, czy przez podwykonawców.

Dziś również biura idą w stronę spersonalizowanych programów, aby sprostać najnowszym trendom i coraz częściej współpracują z lokalnymi projektami podróży.

Concierge rezerwuje konkretne usługi: kolację w restauracji, bilet, transfer. Nie projektuje całości podróży.

Zaś Travel designer tworzy spersonalizowaną koncepcję wyjazdu opartą na rozmowie, potrzebach, stylu życia, marzeniach i tempie, w jakim lubi się podróżować.

To nie „układanie trasy”, ale projektowanie doświadczenia — oparte na lokalnej wiedzy i znajomości ludzi, a nie tylko miejsc. 

Największą różnicą jest relacja, która powstaje między projektantem a podróżującym. To dialog, wspólne odkrywanie, dopasowywanie – proces, który trudno zautomatyzować.

Travel design z pewnością nie jest usługą dla tych, którzy „chcą tylko zobaczyć” lub odhaczyć ze swojej listy must see, ale propozycją dla wszystkich, pragnących poczuć, zrozumieć, doświadczyć miejsce, do którego się wybierają. 

Dlaczego warto powierzyć podróż travel designerowi?

W świecie przesyconym informacjami, opiniami i instagramowymi relacjami coraz trudniej zwolnić i wybrać coś, co naprawdę pasuje do nas — do naszego stylu życia, wartości, energii, potrzeb.

I właśnie dlatego travel designerzy stają się przewodnikami w tym gąszczu możliwości.

A co na to AI? Czy travel designer jest jeszcze potrzebny?

Gdy zapytałam ChatGPT o przyszłość mojego zawodu, niczym coach motywacyjny, z entuzjazmem odpowiedział, że nie zastąpi (przynajmniej na razie) ludzkiej intuicji, empatii i doświadczenia życia w danym miejscu. 

AI zna popularne miejsca, zrobi listę najlepszych restauracji, a nawet zaproponuje lokalne aktywności. 

Travel designer zna ludzi i ich historie, rozumie prawdziwą tożsamość regionu. 

To szczególnie ważne w podróżach, które mają być czymś więcej niż listą atrakcji:

  • inspiracją
  • zanurzeniem się w kulturze i lokalnym rytmie
  • chwilą, żeby zwolnić, czy odrobiną luksusu dla samych siebie

Dlatego travel designerzy nie konkurują z AI (walka byłaby z góry przegrana), ale adaptują się do nowych realiów, korzystają z jej możliwości zachowując to, czego maszyna nie zastąpi: ludzką wrażliwość, intuicję i zdolność kreowania doświadczeń, które zostają w pamięci.

Lokalna ekspertyza

 To oczywiste, że Sztuczna Inteligencja jest ogromnym wsparciem — sama używam jej do researchu, analizy tras, porównywania ofert. Ale trzeba pamiętać, że bazuje na danych dostępnych w Internecie, a te faworyzują duże, dobrze wypozycjonowane strony.

Małe rodzinne biznesy?

Nieznane farmy?

Rzemieślnicy bez social mediów?

Miejsca bez tysiąca followersów, ale za to z duszą?

One niestety nie przebiją się przez bezlitosne algorytmy.

To jest właśnie rola Travel designera, żeby dotrzeć do takich miejsc i tworzyć podróże niszowe, autentyczne, dopasowane do osoby, a w dodatku z troską o lokalną społeczność i zrównoważoną turystykę.

Dla kogo ChatGPT, a dla kogo travel designer?

Chat GPT to z pewnością wspaniałe narzędzie dla osób, które nastawione są na zwiedzanie znanych miast i monumentów, podążają za „top 10” co robić i nie szukają głębszej immersji w kulturę. To również rozwiązanie, dla osób które po prostu lubią samodzielnie organizować podróże i nie potrzebują do tego eksperta. 

Travel designer, to rozwiązanie dla osób pragnących przede wszystkim doświadczyć lokalności, a przy tym mieć bezstresowe wakacje i poczucie bycia zaopiekowanym; lubią kontakt z człowiekiem, szyte na miarę i spersonalizowane pod ich potrzeby podróże, nie są typem organizatora i wolą czas na planowanie poświęcić na inne zajęcie.

W erze AI, human touch rośnie na wartości

Nie od dziś wiadomo, że wraz z postępem technologii ludzka praca staje się rzemiosłem.

Ale czy nowe zastępuje stare? Od zawsze powtarza się ten sam schemat: pojawia się nowa technologia i natychmiast ogłasza się koniec poprzedniej. Klasykiem jest telewizja, która miała wyprzeć radio. Cyfrowa fotografia — analogową. Nie wspominając o winylach, które właśnie przeżywają swoją drugą młodość. Fakt, te formy nie przetrwały w mainstreamie, ale stały się esencją niszy i świadomego wyboru. Mekką pasjonatów.

Im bardziej dostępne stają się narzędzia sztucznej inteligencji, tym mocniej zaczynamy doceniać to, czego nie da się skopiować: ciekawość, lokalność, rozmowę, doświadczenie.

Im bardziej oddajemy się wirtualnej rzeczywistości, tym bardziej kontakt z drugim człowiekiem będzie czymś rzadkim, a przez to wyjątkowym.

A im więcej technologii mamy pod ręką, tym bardziej zatęsknimy za kimś, kto widzi w naszej podróży coś więcej niż zestaw odpowiednich promptów. Za kimś, kto potrafi zrozumieć, że czasem potrzebujemy zniknąć na chwilę w małym sycylijskim miasteczku, a czasem zanurzyć się w chaotycznej Katanii, żeby poczuć vibe dużego miasta.

Technologia liczy, analizuje, optymalizuje.

Człowiek widzi, czuje, empatyzuje, i to właśnie on nadaje podróży sens.

Wniosek? Jak zawsze najlepsza jest synergia 

AI usprawnia procesy i daje szybkie odpowiedzi. Travel designer wnosi kontekst, lokalność, doświadczenie i obecność.

W nowej erze turystyki te dwie ścieżki mogą się uzupełniać. A niezapomniana podróż powstanie tam, gdzie technologia spotka ludzką wrażliwość.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk